Głód życia

  • Czy poznajesz te Panie na zdjęciach?

Tak, oczywiście to moje zdjęcia zrobione w niedługim odstępie czasu. Jedno zrobione jest w czerwcu 2019 roku, a drugie we wrześniu 2020 roku.

  • Jak to się stało, że jest taka różnica?

No cóż zawsze chciałam zeszczupleć, ale jakoś nigdy nie mogłam się zmusić żeby zacząć jakąś dietę. Czasami życie pisze swój własny scenariusz i zmusza nas do podjęcia pewnych kroków i zmian w naszym życiu. W moim przypadku był to zawał serca, który przeszłam w październiku 2019 roku. To właśnie przebyty zawał zmusił mnie do przemyślenia i zmiany dotychczasowego trybu życia. Po zawale zadajesz sobie pytanie co dalej? jak mam dalej żyć? Ja zadałam sobie tylko jedno pytanie: „czy chcę dalej żyć?” Wiedziałam, że muszę zmienić całe moje życie. Na zdjęciu widać efekt mojej pracy.

  • Co wyeliminowałaś ze swojej diety?

Po zawale musisz wyeliminować lub ograniczyć niektóre produkty. Ja przy mojej otyłości musiałam zrzucić jeszcze zbędne kilogramy, co wiąże się z jeszcze większymi zakazami. Nie jem pieczywa, ziemniaków, białego ryżu i makaronu. Nie jadam również wołowiny i wieprzowiny oraz tłuszczów zwierzęcych oraz słodyczy. Jest dużo zakazanych produktów, ale to nie znaczy, że głoduję. Jem dużo warzyw, owoców, ryb i mięso drobiowe.

  • Jak wygląda teraz twoje życie?

Moje życie jest zdecydowanie lepsze niż przed zawałem. Zmiana trybu życia, diety, więcej ruchu. Mam zdecydowanie więcej energii i chęci do życia. Codziennie każdego dnia marsz szybkim krokiem, jazda na rowerze, taniec lub coś innego ważne, żeby to był ruch pobudzający serce do szybszej pracy.

  • Co było najtrudniejsze?

Jak dla mnie nie było trudno przejść na dietę lub rzucić palenie. Najtrudniejsze było zacząć systematycznie chodzić. Nigdy nie uprawiałam żadnego sportu i właśnie to było dla mnie dużym wyzwaniem. Wszystko mnie bolało, nie mogłam złapać tchu, chciało mi się płakać i myślałam, że nie przejdę kolejnych 10 metrów. Zawsze wtedy na chwilkę zwalniałam, robiłam parę głębokich oddechów, parę łyków wody i mówiłam sobie, że dam radę, przejdę dalej te kolejne 10 metrów i zaczynałam dalej SWÓJ MARSZ PO ŻYCIE. Z każdym dniem było coraz lepiej, jest lepiej i będzie jeszcze lepiejJ

  • Co Ciebie motywuje?

Chęć do życia bo mam dla kogo żyć. Mam wspaniałe dzieci, wnuki, synową i zięcia oni wszyscy są moją wielką motywacją, ponieważ bardzo ich kocham.

Na koniec dodam, że Małgorzata (moja TEŚCIOWA) mieszka w Hiszpanii bez bliskich, bez rodziny i w tych trudnych chwilach, gdy miała dość, myślała, że nie da rady nie miała nikogo bliskiego i dała radę z czego jestem bardzo dumna i serdecznie jej gratuluję, że wygrała walkę o lepsze życie.

Myśląc o tej przemianie widzę wielką wolę walki i głód życia.

Czego również życzę WAM – wybierzcie zdrowy styl życia i zainwestujcie w siebie, a nie w kolejny mebel, buty czy modną torebkę…

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

error: Content is protected !!